|
"Chłodna, jak chłodny bywa kwiat róży mocno przyciśnięty do ust w lipcowym upale. Różowa z niebieskimi lub złota z zielonymi cieniami, lekka, wyraźna i jasna, szuka zawsze temperatury wyższej, intensywniejszej niźli jej własna. Wśród niej rozjaśnia się, rozpala, rozkwita, nareszcie żarem ulubionym objęta. Trudno ją wymalować, jeszcze trudniej opisać...Choć urocza nieskończenie, nie słońce ani księżyc, ani płomień przypomina, lecz elektryczne oświetlenie. Nie czeka, aż ją poproszą do tańca. Zwraca na siebie uwagę nie tyle może urodą, co energią, wdziękiem, werwą, błyskiem w oku. Bywa też źródłem twórczego niepokoju i od niej wychodzą ciekawe pomysły. " Kazimiera Iłłakowiczówna, „Kinga"
Oczy jej szare zimne, ze stali, Łza na policzku jak ogień pali. Puste odbicie w otchłani lustra, Dusza, choć młoda, tak samo pusta...
W zielonej poświacie złotem rozkwita, Jakby pajęczą siecią uszyta. Rozpala, rozjaśnia objęta żarem, Lekka, wyraźna, w lipcowym upale.
W blasku Księżyca nocą skąpana, Promieniem Słońca za dnia ogrzana. W cieniu błękitu różem zanika, Chłodna, jak rosa, a imię jej... ...Kika. | |  |
|